Tydzień później ***
Ja i Jessica bardzo się zaprzyjaźniłyśmy z całym zespołem a moja przyjaciółka ... chodzi z Niallem ! Słodka z nich para ;)
Dzisiejszy dzień zleciał bardzo szybko nie miałam co robić więc położyłam się i słuchałam muzyki.W końcu zasnęłam ...
Oczami Harrego ***
Obudziłem się w nocy i nie mogłem zasnąć więc poszedłem do kuchni napić się wody.To co tam zobaczyłem na prawdę mnie zdziwiło.Po wszystkim poszedłem spowrotem do swojego pokoju ale to co się przed chwilą wydarzyło nie dawało mi spokoju.Wiedziałem że muszę to wyjaśnić.W końcu zasnąłem.
Obudziłem się o 9:00.W kuchni zastałem tradycyjnie Nialla stojącego przy lodówce i Jessice śmiejącą się z niego.
~Jessica możemy pogadać ? - zapytałem
~A coś się stało ? - również zapytała
~Nie .. A raczej tak chodzi o Emily - odpowiedziałem wahając się
~To ja nie przeszkadzam - powiedział Niall i poszedł na górę z masą kanapek
~A więc co się stało ? - zapytała
~Wczoraj w nocy nie mogłem spać więc poszedłem do kuchni napić się wody a tam zastałem Emily .. - powiedziałem przerywając
~I co w tym dziwnego ? - zapytała śmiejąc się
~To że płakała gdy pytałem co się stało nic nie odpowiadała a jak zacząłem ją pocieszać i uspokajać to ona .. - znów przerwałem
~Ona.. ? - powiedziała Jessica próbując się ode mnie na reszcie czegoś dowiedzieć
~Ona mnie pocałowała - wykrztusiłem
~Co ?! - zapytała bardzo zdziwiona ~O nie zaczęło się
~Co się zaczęło ? - zapytałem
~Nie mogę ci teraz tego powiedzieć a co do pocałunku to ona nie była świadoma tego co robiła, nic nie będzie pamiętać, to wszystko co na razie mogę ci powiedzieć
~Ale ... - nie zdążyłem nic powiedzieć
~Reszty dowiesz się w odpowiednim momencie - przerwała mi i pobiegła na górę.
Oczami Emily ***
Obudziła mnie Jessica mówiąc że ma na prawdę bardzo ważną sprawę.
~No o co znowu chodzi ? - zapytałam jeszcze się budząc
~Znów .. - powiedziała
~Co znów ? - zapytałam
~Znów lunatykujesz - w końcu powiedziała
~Co ?! - krzyknęłam ~ To nie możliwe !
~To nie wszystko - powiedziała
~O nie co znów zrobiłam ? - zapytałam
~Pocałowałaś ...- nie dokończyła
~Kogo ?! - krzyknęłam
~Harrego ! - również krzyknęła
~Jak doskonale wiesz niczego nie pamiętam opowiedz mi wszystko - powiedziałam lekko przestraszona tym co zaraz usłyszę.
Jessica wszystko mi opowiedziała.Szybko wybiegłam z pokoju i wpadłam na .. Harrego."O nie że też musiałam wpaść TERAZ na NIEGO" - pomyślałam.
~Coś się stało ? - zapytał
~Nie, nic - powiedziałam i zaczęłam iść na dół
~Emily .. - usłyszałam
~Tak ? - zapytałam odwracając się
~Musimy porozmawiać - powiedział Harry
~Hazz nie teraz - powiedziałam i poszłam na dół
Na dole w salonie byli: Liam, Louis, Zayn i Niall.Za chwile na dół zeszli Jessica i Harry.
~Jadę do sklepu Zaraz wrócę - powiedział Hazza i wyszedł z domu
~Chłopaki Emily ma wam coś do powiedzenia - powiedziała Jessica
~Słuchamy - powiedział Liam
~A więc ... - opowiedziałam im wszystko
~Będziemy cię pilnować - powiedział Louis
~Tylko proszę nie mówcie nic Harremu - powiedziałam
~Dlaczego? - zapytał Zayn
~Bo wiecie jaki on jest zachowywał by się jak bym była chora nie wiadomo na co - powiedziałam
~To nasz przyjaciel .. ale dobrze postaramy się - powiedział Daddy
~Wiesz że kiedyś się dowie tak ? - zapytała moja przyjaciółka
~Tak wiem ale na razie nie musi nie lubię jak ktoś aż tak się nade mną lituje - odpowiedziałam
W tym momencie do domu wszedł Harry.A ja wstałam i poszłam do swojego pokoju.Położyłam się na łóżku, zamknęłam oczy i zaczęłam słuchać muzyki.Po kilku minutach poczułam jak ktoś kładzie się koło mnie (duże łóżko). Myślałam że to Jessica więc nic sobie z tego nie robiłam ale po chwili ten ktoś pogłaskał mnie po policzku.Wyciągnęłam jedną słuchawkę z ucha ale oczy miałam dalej zamknięte.
~Jessica co ty robisz ? - zapytałam
~To ja, mówiłem że musimy porozmawiać - usłyszałam głos Harrego
~Ale my nie mamy o czym rozmawiać - próbowałam uciec od rozmowy z nim
~Mamy, nie udawaj proszę - powiedział
~Ale ja na prawdę nic nie pamiętam ! - powiedziałam krzycząc
Spojrzałam na Harrego.Miał w oczach lekkie łzy.On wstał i wyszedł z mojego pokoju.Szybko za nim zbiegłam na dół i zauważyłam że wybiegał z domu.Zaczęłam na nim biec i nagle upadłam na ulicę.
Oczami Harrego ***
Kochałem ją i po tym pocałunku w nocy myślałem że ona kocha mnie.A jednak nie, powiedziała że nic ie pamięta.Szybko wybiegłem z domu i zacząłem biec przed siebie nagle usłyszałem pisk opon i krzyk.Odwróciłem się i zobaczyłem Emily leżącą na ulicy.Szybko do niej podbiegłem.Przytuliłem ją i zadzwoniłem po karetkę.
W Szpitalu **
Emily leży tu już kilka dni i jeszcze się nie obudziła ze śpiączki.Byłem z nią od wtedy jak przyjechała karetka. Chłopcy i Jessica też ją odwiedzali ale wracali na noc bo nie mogło nas być tu aż tyle.A wiedzieli że chciałem z nią być w tych bardzo trudnych chwilach.Teraz jest noc i jestem z nią sam.
~Emily to moja wina ... przepraszam - powiedziałem trzymając ją za rękę
~To nie jest twoja wina - usłyszałem głos Emily
~Obudziłaś się - powiedziałem z uśmiechem
~Jak długo już tu jestem i dlaczego masz na sobie te same ciuchy co wtedy ?
~Jesteś tu już kilka dni a mam te same ciuchy bo od wypadku w ogóle z tond nie wychodziłem - odpowiedziałem.
Emily się podniosła i pocałowała mnie w policzek szepcząc "Dziękuje"
~Nie ma za co na prawdę a teraz prześpij się trochę potrzebujesz snu - powiedziałem nie puszczając jej ręki
~A ty ? - zapytała
~Co ja ? - również zapytałem
~Gdzie zamierzasz spać ? - zapytała ponownie
~Jak cały czas, na krześle - odpowiedziałem
~Tyle dla mnie zrobiłeś że chyba pozwolę ci spać koło mnie, łóżko jest wystarczająco duże - odpowiedziała z uśmiechem i przesunęła się na jeden bok łóżka robiąc mi miejsce.
Położyłem się koło niej.Co mnie bardzo zdziwiło przytuliła się do mnie.Nie mogłem zasnąć więc leżałem i myślałem.W pewnym momencie Emily się podniosła na łokciach i przysunęła twar do mojej.I w końcu złożyła na moich ustach pocałunek. Byłem w szoku.Gdy nasze usta się już od siebie oddaliły ona położyła się jak gdyby nigdy nic i wtuliła się we mnie.
Rano **
Nie chciałem zacząć znów wypytywać z samego rana więc postanowiłem poczekać.Do sali wszedł lekarz i powiedział że musi zabrać ją na badania.Poszła a ja zostałem w sali.Gdy Emily wróciła powiedziała że już dziś może wracać do domu.Pomogłem się jej spakować.Wziąłem jej torbę i wyszliśmy przed szpital.Włożyłem torbę do samochodu.I ruszyliśmy.
~Wszystko w porządku ? - zapytałem patrząc na minę dziewczyny
~Tak tylko wszystko mnie boli po tym wypadku - odpowiedziała
~Bardzo cię przepraszam to moja wina - powiedziałem
~To nie twoja wina - powiedziała patrząc mi w oczy
~Moja to ja zacząłem uciekać a ty próbowałaś mnie powstrzymać i ... - przerwałem
~Chciałem po prostu to wyjaśnić a narobiłem tyle złego - dodałem
~Ale co wyjaśnić ? - zapytała
~Wtedy w nocy nie mogłem zasnąć więc poszedłem do kuchni napić się wody.Zobaczyłem cię płaczącą więc podszedłem i zapytałem dlaczego płaczesz nie odpowiedziałaś więc zacząłem cię pocieszać a ty ... a ty mnie pocałowałaś - opowiedziałem
~Dziś w szpitalu w nocy również nie mogłem zasnąć więc po prostu leżałem w pewnym momencie ty podniosłaś się i pocałowałaś mnie po czym wtuliłaś się we mnie.To też chciał bym żebyś mi wytumaczyła bo rano zachowywałaś się jak by nic się nie stało - dopowiedziałem.
~Zatrzymaj samochód - powiedziała
~Ale ...
~Zatrzymaj samochód !! - krzyknęła a ja posłusznie zatrzymałem się na poboczu.Bardzo się zdziwiłem, przecież padało.Ona wzięła torbę i wyszła z samochodu kierując się w stroną domu.Również wysiadłem z samochodu i podbiegłem do niej.
~Zamierzasz tak iść w ten deszcz ? Choć do samochodu - poprosiłem
~Zostaw mnie sama sobie poradzę - powiedziała nawet na mnie nie patrząc
~To przez to że znów zacząłem prosić o wyjaśnienia ? - zapytałem
~Chcesz wyjaśnień ? To proszę bardzo ! Od małego lunatykowałam ponieważ mam od urodzenia pewną chorobę.Lekarze mówili że można z tym żyć więc nie przechodziłam żadnych operacji aby usunąć tą chorobę.Przez ostatnie miesiące nie lunatykowałam więc stwierdziliśmy że już się z tego wyleczyłam, że jakimś cudem wyzdrowiałam bez operacji.Gdy Jessica powiedziała mi o tym co się stało w nocy zrozumiałam że to znów wróciło znów zaczęłam lunatykować.Teraz już wszystko wiesz ! Weź mnie za wariatkę ! Szczęśliwy ? opowiedziała wszystko płacząc, jej łzy mieszały się z kroplami deszczu.Ostatnie słowo powiedziała ciszszym tonem "Szczęśliwy?"
Jak skończyła mówić a raczej krzyczeć zaczęła biec pobiegłem za nią ale jak zkręciła w jakąś uliczke nie mogłem jej znaleźć.Poszedłem do samochodu chcąc jak najszybciej pojechać do domu i powiedzieć reszcie o zaistniałej sytułacji.Jak na złość samochód nie chciał odpalić więc postanowiłem pójść do domu pieszo.Dłużej to będzie trwało ale nie mam zamiaru siedzieć bez czynie z myślom że Emily może się coś stać.
Oczami Emily ***
Wtedy gdy Harry do mnie podbiegł nie wytrzymałam i wszystko mu wykrzyczałam płacząc.Gdy już wszystko wiedział zaczęłam biec, zauważyłam że Hazza zaczął biec za mną więc skręciłam w kilka uliczek i w ten sposób dobiegłam do domu.Nie zauważona poszłam szybkim krokiem do mojego pokoju, zamknęłam go na klucz, uspokoiłam się i zaczęłam się pakować.Nagle ktoś zaczął pukać do mojego pokoju, nie zwracałam na to najmniejszej uwagi.
~Emily otwórz wiem że tam jesteś - usłyszałam głos Harrego
Wzięłam walizkę wyrzuciłam ją przez okno i sama wyszłam przez nie po drabinie.Przeszłam koło kilku domów chowając się aby nikt w razie czego mnie nie zauważył.Gdy już byłam wystarczająco od domu zadzwoniłam po taxi.Nie musiałam długo czekać.Pojechałam na lotnisko.Akurat za chwile miał wylatywać samolot do Polski.Lot minął dość szybko bo cały przespałam.Zamówiłam po raz kolejny taxi i pojechałam do mojego rodzinnego domu.
******************************************************************