poniedziałek, 28 stycznia 2013

Rozdział 2



Tydzień później ***

Ja i Jessica bardzo się zaprzyjaźniłyśmy z całym zespołem a moja przyjaciółka ... chodzi z Niallem ! Słodka z nich para ;)
Dzisiejszy dzień zleciał bardzo szybko nie miałam co robić więc położyłam się i słuchałam muzyki.W końcu zasnęłam ...

Oczami Harrego ***

Obudziłem się w nocy i nie mogłem zasnąć więc poszedłem do kuchni napić się wody.To co tam zobaczyłem na prawdę mnie zdziwiło.Po wszystkim poszedłem spowrotem do swojego pokoju ale to co się przed chwilą wydarzyło nie dawało mi spokoju.Wiedziałem że muszę to wyjaśnić.W końcu zasnąłem.

Obudziłem się o 9:00.W kuchni zastałem tradycyjnie Nialla stojącego przy lodówce i Jessice śmiejącą się z niego.
~Jessica możemy pogadać ? - zapytałem
~A coś się stało ? - również zapytała
~Nie .. A raczej tak chodzi o Emily - odpowiedziałem wahając się
~To ja nie przeszkadzam - powiedział Niall i poszedł na górę z masą kanapek
~A więc co się stało ? - zapytała
~Wczoraj w nocy nie mogłem spać więc poszedłem do kuchni napić się wody a tam zastałem Emily .. - powiedziałem przerywając
~I co w tym dziwnego ? - zapytała śmiejąc się
~To że płakała gdy pytałem co się stało nic nie odpowiadała a jak zacząłem ją pocieszać i uspokajać to ona .. - znów przerwałem
~Ona.. ? - powiedziała Jessica próbując się ode mnie na reszcie czegoś dowiedzieć
~Ona mnie pocałowała - wykrztusiłem
~Co ?! - zapytała bardzo zdziwiona ~O nie zaczęło się
~Co się zaczęło ? - zapytałem
~Nie mogę ci teraz tego powiedzieć a co do pocałunku to ona nie była świadoma tego co robiła, nic nie będzie pamiętać, to wszystko co na razie mogę ci powiedzieć
~Ale ... - nie zdążyłem nic powiedzieć
~Reszty dowiesz się w odpowiednim momencie - przerwała mi  i pobiegła na górę.

Oczami Emily ***

Obudziła mnie Jessica mówiąc że ma na prawdę bardzo ważną sprawę.
~No o co znowu chodzi ? - zapytałam jeszcze się budząc
~Znów .. - powiedziała
~Co znów ? - zapytałam
~Znów lunatykujesz - w końcu powiedziała
~Co ?! - krzyknęłam ~ To nie możliwe !
~To nie wszystko - powiedziała
~O nie co znów zrobiłam ? - zapytałam
~Pocałowałaś ...- nie dokończyła
~Kogo ?! - krzyknęłam
~Harrego ! - również krzyknęła
~Jak doskonale wiesz niczego nie pamiętam opowiedz mi wszystko - powiedziałam lekko przestraszona tym co zaraz usłyszę.
Jessica wszystko mi opowiedziała.Szybko wybiegłam z pokoju i wpadłam na .. Harrego."O nie że też musiałam wpaść TERAZ na NIEGO" - pomyślałam.
~Coś się stało ? - zapytał
~Nie, nic - powiedziałam i zaczęłam iść na dół
~Emily .. - usłyszałam
~Tak ? - zapytałam odwracając się
~Musimy porozmawiać - powiedział Harry
~Hazz nie teraz - powiedziałam i poszłam na dół
Na dole w salonie byli: Liam, Louis, Zayn i Niall.Za chwile na dół zeszli Jessica i Harry.
~Jadę do sklepu Zaraz wrócę - powiedział Hazza i wyszedł z domu
~Chłopaki Emily ma wam coś do powiedzenia - powiedziała Jessica
~Słuchamy - powiedział Liam
~A więc ... - opowiedziałam im wszystko
~Będziemy cię pilnować - powiedział Louis
~Tylko proszę nie mówcie nic Harremu - powiedziałam
~Dlaczego? - zapytał Zayn
~Bo wiecie jaki on jest zachowywał by się jak bym była chora nie wiadomo na co - powiedziałam
~To nasz przyjaciel .. ale dobrze postaramy się - powiedział Daddy
~Wiesz że kiedyś się dowie tak ? - zapytała moja przyjaciółka
~Tak wiem ale na razie nie musi nie lubię jak ktoś aż tak się nade mną lituje - odpowiedziałam
W tym momencie do domu wszedł Harry.A ja wstałam i poszłam do swojego pokoju.Położyłam się na łóżku, zamknęłam oczy i zaczęłam słuchać muzyki.Po kilku minutach poczułam jak ktoś kładzie się koło mnie (duże łóżko). Myślałam że to Jessica więc nic sobie z tego nie robiłam ale po chwili ten ktoś pogłaskał mnie po policzku.Wyciągnęłam jedną słuchawkę z ucha ale oczy miałam dalej zamknięte.
~Jessica co ty robisz ? - zapytałam
~To ja, mówiłem że musimy porozmawiać - usłyszałam głos Harrego
~Ale my nie mamy o czym rozmawiać - próbowałam uciec od rozmowy z nim
~Mamy, nie udawaj proszę - powiedział
~Ale ja na prawdę nic nie pamiętam ! - powiedziałam krzycząc
Spojrzałam na Harrego.Miał w oczach lekkie łzy.On wstał i wyszedł z mojego pokoju.Szybko za nim zbiegłam na dół i zauważyłam że wybiegał z domu.Zaczęłam na nim biec i nagle upadłam na ulicę.


Oczami Harrego ***

Kochałem ją i po tym pocałunku w nocy myślałem że ona kocha mnie.A jednak nie, powiedziała że nic  ie pamięta.Szybko wybiegłem z domu i zacząłem biec przed siebie nagle usłyszałem pisk opon i krzyk.Odwróciłem się i zobaczyłem Emily leżącą na ulicy.Szybko do niej podbiegłem.Przytuliłem ją i zadzwoniłem po karetkę.

W Szpitalu **

Emily leży tu już kilka dni i jeszcze się nie obudziła ze śpiączki.Byłem z nią od wtedy jak przyjechała karetka. Chłopcy i Jessica też ją odwiedzali ale wracali na noc bo nie mogło nas być tu aż tyle.A wiedzieli że chciałem z nią być w tych bardzo trudnych chwilach.Teraz jest noc i jestem z nią sam.
~Emily to moja wina ... przepraszam - powiedziałem trzymając ją za rękę
~To nie jest twoja wina - usłyszałem głos Emily
~Obudziłaś się - powiedziałem z uśmiechem
~Jak długo już tu jestem i dlaczego masz na sobie te same ciuchy co wtedy ?
~Jesteś tu już kilka dni a mam te same ciuchy bo od wypadku w ogóle z tond nie wychodziłem - odpowiedziałem.
Emily się podniosła i pocałowała mnie w policzek szepcząc "Dziękuje"
~Nie ma za co na prawdę a teraz prześpij się trochę potrzebujesz snu - powiedziałem nie puszczając jej ręki
~A ty ? - zapytała
~Co ja ? - również zapytałem
~Gdzie zamierzasz spać ? - zapytała ponownie
~Jak cały czas, na krześle - odpowiedziałem
~Tyle dla mnie zrobiłeś że chyba pozwolę ci spać koło mnie, łóżko jest wystarczająco duże - odpowiedziała z uśmiechem i przesunęła się na jeden bok łóżka robiąc mi miejsce.
Położyłem się koło niej.Co mnie bardzo zdziwiło przytuliła się do mnie.Nie mogłem zasnąć więc leżałem i myślałem.W pewnym momencie Emily się podniosła na łokciach i przysunęła twar do mojej.I w końcu złożyła na moich ustach pocałunek. Byłem w szoku.Gdy nasze usta się już od siebie oddaliły ona położyła się jak gdyby nigdy nic i wtuliła się we mnie.

Rano **

Nie chciałem zacząć znów wypytywać z samego rana więc postanowiłem poczekać.Do sali wszedł lekarz i powiedział  że musi zabrać ją na badania.Poszła a ja zostałem w sali.Gdy Emily wróciła powiedziała że już dziś może wracać do domu.Pomogłem się jej spakować.Wziąłem jej torbę i wyszliśmy przed szpital.Włożyłem torbę do samochodu.I ruszyliśmy.
~Wszystko w porządku ? - zapytałem patrząc na minę dziewczyny
~Tak tylko wszystko mnie boli po tym wypadku - odpowiedziała
~Bardzo cię przepraszam to moja wina - powiedziałem 
~To nie twoja wina - powiedziała patrząc mi w oczy
~Moja to ja zacząłem uciekać a ty próbowałaś mnie powstrzymać i ... - przerwałem
~Chciałem po prostu to wyjaśnić a narobiłem tyle złego - dodałem
~Ale co wyjaśnić ? - zapytała
~Wtedy w nocy nie mogłem zasnąć więc poszedłem do kuchni napić się wody.Zobaczyłem cię płaczącą więc podszedłem i zapytałem dlaczego płaczesz nie odpowiedziałaś więc zacząłem cię pocieszać a ty ... a ty mnie pocałowałaś - opowiedziałem
~Dziś w szpitalu w nocy również nie mogłem zasnąć więc po prostu leżałem w pewnym momencie ty podniosłaś się i pocałowałaś mnie po czym wtuliłaś się we mnie.To też chciał bym żebyś mi wytumaczyła bo rano zachowywałaś się jak by nic się nie stało - dopowiedziałem.
~Zatrzymaj samochód - powiedziała
~Ale ...
~Zatrzymaj samochód !! - krzyknęła a ja posłusznie zatrzymałem się na poboczu.Bardzo się zdziwiłem, przecież padało.Ona wzięła torbę i wyszła z samochodu kierując się w stroną domu.Również wysiadłem z samochodu i podbiegłem do niej.
~Zamierzasz tak iść w ten deszcz ? Choć do samochodu  - poprosiłem
~Zostaw mnie sama sobie poradzę - powiedziała nawet na mnie nie patrząc
~To przez to że znów zacząłem prosić o wyjaśnienia ? - zapytałem
~Chcesz wyjaśnień ? To proszę bardzo ! Od małego lunatykowałam ponieważ mam od urodzenia pewną chorobę.Lekarze mówili że można z tym żyć więc nie przechodziłam żadnych operacji aby usunąć tą chorobę.Przez ostatnie miesiące nie lunatykowałam więc stwierdziliśmy że już się z tego wyleczyłam, że jakimś cudem wyzdrowiałam bez operacji.Gdy Jessica powiedziała mi o tym co się stało w nocy zrozumiałam że to znów wróciło znów zaczęłam lunatykować.Teraz już wszystko wiesz ! Weź mnie za wariatkę ! Szczęśliwy ? opowiedziała wszystko płacząc, jej łzy mieszały się z kroplami deszczu.Ostatnie słowo powiedziała ciszszym  tonem "Szczęśliwy?"
Jak skończyła mówić a raczej krzyczeć zaczęła biec pobiegłem za nią ale jak zkręciła w jakąś uliczke nie mogłem jej znaleźć.Poszedłem do samochodu chcąc jak najszybciej pojechać do domu i powiedzieć reszcie o zaistniałej sytułacji.Jak na złość samochód nie chciał odpalić więc postanowiłem pójść do domu pieszo.Dłużej to będzie trwało ale nie mam zamiaru siedzieć bez czynie z myślom że Emily może się coś stać.

Oczami Emily ***

Wtedy gdy Harry do mnie podbiegł nie wytrzymałam i wszystko mu wykrzyczałam płacząc.Gdy już wszystko wiedział zaczęłam biec, zauważyłam że Hazza zaczął biec za mną więc skręciłam w kilka uliczek i w ten sposób dobiegłam do domu.Nie zauważona poszłam szybkim krokiem do mojego pokoju, zamknęłam go na klucz, uspokoiłam się  i zaczęłam się pakować.Nagle ktoś zaczął pukać do mojego pokoju, nie zwracałam na to najmniejszej uwagi.
~Emily otwórz wiem że tam jesteś - usłyszałam głos Harrego
Wzięłam walizkę wyrzuciłam ją przez okno i sama wyszłam  przez nie po drabinie.Przeszłam koło kilku domów chowając się aby nikt w razie czego mnie nie zauważył.Gdy już byłam wystarczająco od domu zadzwoniłam po taxi.Nie musiałam długo czekać.Pojechałam na lotnisko.Akurat za chwile miał wylatywać samolot do Polski.Lot minął dość szybko bo cały przespałam.Zamówiłam po raz kolejny taxi i pojechałam do mojego rodzinnego domu.




******************************************************************

No i jest kolejny rozdział.Sorry za błędy ale nie powinno być ich za dużo.
/Laurka ;)

Rozdział 1



Obudziłam się o 6:56.Dziś zakończenie roku szkolnego.Zakończyłam szkołę!Ubrałam i ogarnęłam się.Poszłam do kuchni zjeść śniadanie.Moi rodzice już byli w pracy.Zjadłam i usłyszałam dzwonek do drzwi.

 Hej - przytuliłam się do mojej przyjaciółki - wejdź

 Hej - przywitała się

 Już możemy iść - podeszłam do niej

Do szkoły doszłyśmy w 15 min.Weszłyśmy do sali gimnastycznej na apel.Dyrektorka coś mówiła i mówiła jak skończyła poszliśmy do swoich klas.Pożegnaliśmy się z wychowawczynią była nawet spoko. Wróciłam do domu.przebrałam się w coś wygodnego i zaczęłam sprawdzać różne stronki na laptopie.Zgłodniałam więc poszłam do kuchni.Zastałam rodziców którzy rozmawiali o czymś bardo cicho.

 O czym tak szepczecie ? - zapytałam z ciekawością

 Mamy niespodziankę - odpowiedzieli uśmiechnięci

 Tak ? A jaką ? - zapytałam

 Przeprowadzasz się do Londynu ! - krzyknęła mama

 Co ?! - zapytałam bardzo zdziwiona

 Wiemy że zawsze marzyłaś o przeprowadzce do Londynu a skończyłaś już szkołę.Więc zadzwoniłam do twojej ciotki i zgodziła się abyś u niej zamieszkała.

 To wspaniale dziękuje !! - krzyknęłam - zaraz zaraz nie mogę jechać

 Jak to  ne możesz ? - zapytał zdziwiony tata

 A co z Jessicą ? Wolę już tam jechać z nią i wynająć jakiś dom niż jechać bez niej - powiedziałam stanowczo

 Ale spokojnie wiedziałam o tym więc zapytałam o miejsce dla Jessici i twoja ciocia nie ma nic przeciwko temu aby zamieszkała tam z tobą twoja przyjaciółka

 Dziękuje !! - krzyknęłam i przytuliłam rodziców

 Lece powiedzieć o tym Jessice - krzyknęłam ponownie i podekscytowana wybiegłam z domu kierując się w stronę domu Jessici.

 Gdy weszłam do jej domu od razu jej wszystko opowiedziałam.Nie mogła w to uwierzyć myślała że to żart.Gdy zrozumiała że ja nie kłamię zapytała rodziców o zgodę, jej rodzice nie mieli nic przeciwko ale tak samo jak moi kazali nam czasami odwiedzać Polskę oczywiście się zgodziłyśmy.

Dwa dni później ***

Pożegnałyśmy się ze znajomymi i rodzinami no i z moim bratem(jetem z nim bardzo związana) i jego narzeczoną.Dziś o 17 wylatujemy.Dokończyłam pakowanie i zaniosłam walizki na dół.Pół godziny później była u mnie Jessica z walizkami.Pożegnała się z rodzicami i poszła ze mną do mojego pokoju.

 Będę tęsknić za Polską - powiedziałam

 Ja też - odpowiedziała

 No ale będziemy tu przyjeżdżać w końcu Londyn to nasze marzenie - powiedziałam patrząc przez okno.

Pogadałyśmy jeszcze i już musiałyśmy wyjeżdżać na lotnisko.Gdy dojechaliśmy pożegnałam się z rodzicami i wsiadłyśmy do samolotu.Podczas podróży rozmawiałyśmy, słuchałyśmy muzyki i spałyśmy więc lot szybko zleciał.Gdy z niego wyszłyśmy zauważyłam moją ciocię i jej córeczkę.Przywitałyśmy się i poszłyśmy do samochodu.Podziękowałam też cioci za to że możemy u niej mieszkać.

 A gdzie wujek ? - zapytałam zdziwiona

 W pracy często siedzi tam do późna - odpowiedziała udając uśmiech ale ja wiedziałam że jest coś nie tak i wpadłam na pomysł.Gdy dojechaliśmy do domu powiedziałam mojej przyjaciółce żeby wzięła
Lilly (moją kuzynkę ona, ciocia i wujek też są z polski) i poszły do domu.
 Ciocia coś nie tak ? - zapytałam
 Nie ... a właściwie to tak - zdecydowała się powiedzieć - Chciała bym pójść do pracy ...
 No to świetnie ja i Jessica możemy się zajmować Lilly nie ma sprawy - odpowiedziałam z uśmiechem (my kochamy małe dzieci)
 Na prawdę ? - zapytała a ja skiwnęłam głową - Dziękuje wam - powiedziała i mnie przytuliła
 Nie ma sprawy - powiedziałam i poszłam na górę do dziewczyn.Powiedziałam przyjaciółce wszystko i również się cieszyła.Była już 19 a my byłyśmy zmęczone po podróży więc postanowiłyśmy że jutro się rozpakujemy i poszłyśmy spać (miałyśmy wspólny pokój).

Wstałam o 10 a Jessica jeszcze spała.Zeszłam na dół i zastałam w kuchni  ciocię.
 Hej dobrze że jesteś  - zaczęła ciocia - dzwoniła do mnie moja koleżanka i powiedziała że jej szef szuka pracownicy i zaraz mam rozmowę i jak mnie przyjmie to zaczynam od dziś
 To super ! Leć a my się zajmiemy Lilly - odpowiedziałam
 Dzięki lecę pa - krzyknęła
 Pa - odpowiedziałam i poszłam na górę.
Obudziłam Jessice.Ogarnęłyśmy się i poszłam obudzić moją kuzynkę.
 Lilly wstawaj - powiedziałam otwierając drzwi
 Nie chcę - odpowiedziała śpiącym głosem
 A czyli nie idziesz z nami na plac zabaw ? - zapytałam
 Idę ! - krzyknęła i podbiegła do mnie.Ogarnęłam ją i wyszłyśmy.
 Harry ! - krzyknęła Lilly i pobiegła do jakiegoś chłopaka - idziesz z nami na plac zabaw ?
 Z nami ? - zapytał zdziwiony chłopak.Po chwili zauważył nas.
 Nie wiem czy mogę - zapytał podchodząc do nas z moją kuzynką
 Emily zgódź się zgódź się - zaczęła mnie prosić
 Zgoda ALE musisz być grzeczna jasne ? - zapytałam
 Jasne jasne - krzyknęła i zaczęła biegać w kółko
 Widać że cię lubi - odpowiedziałam puszczając mu oczko i idąc na przód a on podbiegł po chwili.
 Jak masz na imię ? - zapytał
 Emily a ty ? - zapytałam
 Nie znasz mnie ? - zapytał zdziwiony
 A powinnam ? odpowiedziałam pytaniem na pytanie
 Jestem Harry z zespołu One Direction - w końcu powiedział
 A słyszałam o was - odpowiedziałam - Nie jestem z tond tylko z Polski
 A co tu robisz ? - zapytał
 Razem z Jessicą - powiedziałam wskazując na przyjaciółkę huśtającą się z Lilly na huśtawkach - skończyłyśmy szkołę a zawsze chciałyśmy tu zamieszkać więc rodzice zrobili nam niespodziankę i zamieszkałyśmy u mojej cioci.A ty skąd znasz Lilly ?
 Razem z kumplami z zespołu jesteśmy sąsiadami twojej cioci.I często opiekowaliśmy się Lilly.
 No to będziemy sąsiadami - odpowiedziałam
 A macie czas jutro wieczorem ? - zapytał
 A co ? - również zapytałam
 No bo robimy sobie jutro wieczór filmów  i może byście wpadły ?
 Jasne czemu nie a o której ? - zapytałam
 Wpadnę po was o 18 - powiedział
 Okey a kto będzie ? - zapytałam ponownie
 Daniell dziewczyna Liama, Eleaunor dziewczyna Louisa, Perry dziewczyna Zayna, Niall, ja i wy - odpowiedział
 Dobra a .. - przerwał mi telefon
 Halo ? - odebrałam
 Emily tu ciocia dostałam tą pracę ale ta dziewczyna za którą jestem miała mieć jakiś wyjazd służbowy więc muszę jechać za nią - powiedziała
 Jasne zaopiekujemy się domem i Lilly - powiedziałam
 Dzięki a i wujek też gdzieś wyjeżdża czy coś - dodała
 Spokojnie damy radę - powiedziałam
 Dobrze muszę kończyć pa
 Pa - odpowiedziałam i rozłączyłam się
 Przyjdziemy z Lilly - powiedziałam do Harrego
 Coś się stało ? - zapytał
 Nie tylko ciocia i wujek jadą w jakieś delegacje a jak zauważyłam lubisz Lilly więc widzę że to nie problem - powiedziałam i zaczęłam iść w stronę dziewczyn
 Jasne że nie będzie problemy - krzyknął podbiegając do mnie
 Dobra dziewczyny zbieramy się - powiedziałam do Lilly i Jessici
Obie zrobiły smutne minki i zeszły z huśtawek a ja zaczęłam się z nich śmiać.Harry się w tedy na mnie popatrzył i uśmiechnął się odwzajemniłam uśmiech i zaczęliśmy iść stroną domu.
 Emily jestem zmęczona - powiedziała moja kuzynka wyciągając do mnie ręce.
Ja się tylko zaśmiałam i wzięłam ją na ręce ona owinęła swoimi nóżkami mój brzuch i złapała się rączkami za moją szyję.Wtuliła się we mnie.
 Słodko razem wyglądacie - powiedział zielonooki
 Potwierdzam - dodała Jessica. Ja się tylko uśmiechnęłam i szłam dalej.
 Ona chyba zasnęła - powiedziałam po chwili
 Rzeczywiście - powiedziała moja przyjaciółka
 Wziąść ją ? - zapytał Loczek
 Nie nie trzeba już jesteśmy pod domem - powiedziałam
 Pa - powiedział Harry i pomachał nam - do jutra - dodał
 Do jutra o co chodzi ? - zapytała Jessica
 Wyjaśnię ci później - powiedziałam i weszłam do domu
Położyłam kuzynkę do łóżka i poszłam do pokoju
 O co chodziło z tym "Do jutra" ? - zapytała przyjaciółka
 On razem ze swoimi kumplami z zespołu jutro robią wieczór filmów i zaprosili nas do siebie będą tam:3 dziewczyny 3 chłopaków z tego ich zespołu,Harry, ja, ty, jakiś jeszcze jeden z ich zespołu i ... Lilly - wyjaśniłam
 A ha ok ale Lilly ? zapytała zdziwiona
 Ciocia do mnie dzwoniła że dostała pracę i że wyjeżdża w jakąś delegacje i podobno wujek też - odpowiedziałam   
Poszłyśmy spać.Dzień minął szybko bo się musiałyśmy rozpakować.O 17 zaczęłyśmy się przygotowywać trochę nam to zajęło bo jeszcze Lilly. W końcu byłyśmy gotowe.Usłyszałam dzwonek do drzwi.
 O hej Harry - przywitałam się
 Hej ślicznie wyglądasz - powiedział poruszając śmiesznie brwiami.
 Dzięki ty też niczego sobie - odpowiedziałam - Dziewczyny chodźcie ! - krzyknęłam. Nie szliśmy długo.Gdy weszłyśmy do ich domu Harry zaprowadził nas do salonu gdzie mieliśmy oglądać filmy.
 Co tu robią te materace ? - zapytałam zdziwiona
 Żeby wygodniej nam się oglądało - powiedział blondyn podchodząc do mnie - A tak w ogóle to jestem Niall - podał mi rękę
 Emily - odpowiedziałam - A podobno miało być nas więcej - powiedziałam  zdziwiona
 Louis, Zayn i Liam są u swoich dziewczyn mieli przyjść z nimi ale jednak nocują i nich.
 A no spoko - powiedziałam siadając na jeden z dwóch materacy przed telewizorem.Po chwili przybiegła do mnie Lilly i Niall, Harry i Jessica.
siedzieliśmy tak: Niall, Jessica na jednym materacu a ja, Harry i Lilly na drugim.
Zaczęliśmy oglądać jakąś komedie a po niej jeszcze kilka.Później zorientowałam się że moja kuzynka już śpi wtulona we mnie.
 My już chyba będziemy lecieć - szepnęłam Harremu na ucho
 Chyba żartujesz myśląc że puszczę was o tej godzinie ? - zapytał szeptem
 Eh no dobra - odpowiedziałam - Spójrz na nich - powiedziałam wskazując na materac na którym Niall i Jessica leżeli wtuleni.Włączyliśmy jeszcze jeden film ale nie komedię ten był nudniejszy.W końcu zasnęłam a Lilly leżała na mnie wtulona.

Gdy wstałam zauważyłam że leżę wtulona w Loczka.
 Hej już wstałaś ? - zapytał otwierając oczy
 No tak jakoś - odpowiedziałam próbując wstać ale chłopak pociągnął mnie na materac spowrotem.
 Gdzie idziesz ? - zapytał
 Do domu - odpowiedziałam
 Zostań jeszcze proszę w końcu Jessica i Lilly jeszcze śpią a chyba nie chcesz ich budzić ? - zapytał
 A gdzie jest Lilly ? - zapytałam zdenerwowana
 Spokojnie Niall i Jessica wzięli ją w nocy na górę - odpowiedział
 A ja Niall i Jessica w nocy jak spałaś wpadliśmy na pomysł żebyście zamieszkały z nami - powiedział zielonooki
 Co ? - zapytałam zdziwiona - A dobra czemu by nie ? - zapytałam
 Je ! - krzyknął
 Ciiii niektórzy jeszcze śpią - uciszyłam go
 No już dobrze dobrze - odpowiedział
 Zaczekaj zadzwonię do cioci i powiem jej o waszym planie - powiedziałam łapiąc tel.
 Halo ciocia ? - zapytałam
 Tak Emily właśnie miałam do cb dzwonić - zaczęła - otóż ja i wujek doszliśmy do wniosku że ostatnio się od siebie oddaliliśmy więc wyjeżdżamy ! - krzyknęła
 A ja dzwonie do cb z informacją że twoi sąsiedzi One Dierction zaproponowali mi i Jessice zamieszkanie u nich - powiedziałam
 Ale się złożyło - powiedziała ciocia - muszę kończyć pa
 Pa - odpowiedziałam i rozłączyłam się


*************************************************************************************************
I jest pierwszy rozdział ;)
Pliss komentujcie <3  /Laurka ;)









piątek, 18 stycznia 2013

Bochaterowie opowiadania nr #1




Emily 18 lat
                                                                                   

Trochę nie śmiała i szalona.Ma poczucie humoru.
Kocha tańczyć i śpiewać.Jest polką i marzy o zamieszkaniu w Londynie, świetnie zna angielski.Ma przyjaciółkę Jessice.Są jak siostry.


Jessica 18 lat                                                                                                                                                                  
Również: trochę nie śmiała i szalona, z poczuciem humoru, kocha tańczyć i śpiewać, świetnie zna angielski.Ma wspólne marzenia ze swoją przyjaciółką Emily.



Ps. Te zdjęcia są do siebie podobne ale to są dwie inne dziewczyny

1D już wam nie będę opisywać ;)